Dobry artykuł o tym, że często sukces (na swoją miarę, oczywiście) odnoszą strony internetowe stworzone wyłącznie w tym celu, aby odpowiadać na jedno i tylko jedno pytanie. Autor podaje przykład strony http://isbarackobamaamuslim.com/, która, jak się nie trudno domyślić, odpowiada na pytanie: Is Barrack Obama a Muslim?
Pisze też, że sztab Obamy zaprojektował trzy takie strony, biorąc pod uwagę błędy ortograficzne. Wszystkie strony mają na głównej (i jedynej) stronie wielki napis: NO, oraz linki do oficjalnych stron o Obamie i artykułów w mediach na ten sam temat. Wszystkie trzy są też świetnie wyszukiwane w Google’u na tytułową frazę.
W Polsce wyobrażałbym sobie pewną popularność takich minisite’ów, choć niekoniecznie musiałyby być tworzone przez osoby, które wymienione są w ich url-ach. Po prostu odpowiadają one na dość popularne w określonym czasie pytania:
- Czy Jarosław Kaczyński jest gejem?
- Czy Sandra Walter bierze narkotyki?
- Czy Aleksander Kwaśniewski miał romans z Edytą Górniak?
A gdybym pracował w dziale marketingu dowolnej firmy produkującej środki antykoncepcyjne, zrobiłbym serię takich stron-odpowiedzi:
- Czy można zajść w ciążę podczas okresu?
- Czy można zajść w ciąże w dni niepłodne?
- Czy można zarazić się HIV przez pocałunek?
- Czy stosunek przerywany jest bezpieczny?
Oraz inne, które podpowiada autouzupełnianie w Google:

Czy można zajść w ciążę
Dość popularne, nieprawdaż?