A konkretnie, trochę o pisaniu akapitów. Amerykańska szkoła, oczywiście, więc taka, w której akapitem może być i jedno zdanie. U nas tak ofensywnie bym nie proponował, choć może to kwestia czasu.

W ramach bonusu – prezentacja o słuchaniu w społecznościówkach:

OK.

Mamy programistę. Rozwijamy się szybciej, niż virale Plusa. Przez najbliższe kilka miesięcy zobaczymy, ile – i jak – potrafimy zmienić na serwisie, żeby z blogoida zmienił się w… serwis, właśnie.

I, zdaje się, będę miał więcej czasu na pisanie. Blip mi się znudził – za chwilę wyłączę synchro z gg, czym efektywnie zakończę swój mentalny powrót do epoki IRC-a. Twitter to w Polsce praktycznie tylko nasłuch – wolę agregatory i Google Readera.

Chyba czas się trochę też podzielić wiedzą. Na pierwszy rzut – hej, Czarek, strzałeczka! Sorry za zły anchor, lepsze to, niż nic, nie? Tak czy owak – polecam czytanie bloga Czarka Glijera. To fachowiec pierwszej klasy: wystarczy, że powiem, że zajmuje się SEO od -nastu lat i powinno to wystarczyć: człowiek optymalizował serwisy pod wyszukiwarki, kiedy większość z nas myślała, że Google działa charytatywnie, a na rynku królowała Altavista.

W ramach nadrabiania zaległości radzę więc wrzucić sobie Cezzy.pl do czytnika i absorbować, choć uprzedzam: to wiedza czysto techniczna i nie będzie tam ciekawostek o polskim necie.

http://www.scribd.com/doc/3283966/The-Essential-Guide-to-Social-Media – Brian Solis, The Essential Guide to Social Media. Ciekawe, co na to pani Swieniewicz.

W skrócie: tak. A nawet zdecydowanie tak.

Chyba zmienie WP na jakiegoś tumblera. Trochę mi głupio pisać aż tak krótkie wpisy, ale muszę to sobie gdzieś zanotować: 100 free wordpress themes for 2009. Y-E-A-H. Znam kogoś, komu by się przydało.

Bez Smashing Magazine byłbym nikim. No, prawie. Oto lista 15 rzeczy do sprawdzenia przed uruchomieniem nowej strony internetowej.

Od siebie dodam, że odpalając na początku tygodnia gamezilla.pl zapomnieliśmy o kilku z nich. Choćby o faviconie i automatycznym pogrubieniu linków. W ogóle ten projekt był dla mnie crash coursem. Potwierdziło się, że można czytać, czytać i czytać, ale dopóki czegoś się nie zrobi, to się nie nauczy.

Gamezilla ciągle w fazie beta. Następny projekt już za moment. I, uwaga, będzie szokujący z dwóch względów: formy i treści.

Stay tuned, 4o ludzi czytających tego bloga miesięcznie.

Dziś dwie bardzo dobre prezentacje. Na pierwszej z nich: jaka jest strategia Google? Na czym zarabiają pieniądze?

Otwiera oczy.

Druga prezentacja skupia się na pokazaniu tego, co mogłoby się stać z Google, jaki będzie prawdopodobny (jeśli będzie) rozpad firmy, oraz jakie są główne zagrożenia dla firmy:

Masa wiedzy.

Jak zwykle krótko. The Guardian otworzył w zeszłym tygodniu swoje archiwum dla tych, którzy chcą zrobić z niego użytek. Za pomocą API gromadzone przez dziesiątki lat dane mogą być przerabiane i wykorzystywane, a Guardian będzie wyświetlał w nich swoje reklamy. Na przykład.

Monday Note tłumaczy bowiem, jakie jeszcze zalety ma rozwiązanie brytyjskiej gazety i wyjaśnia, dlaczego wykorzystuje ono prawdziwą siłę papierowej marki.

Zrobiłem literówkę pisząc Smashing Magazine – napisałem Shaming Magazine. Trochę w tym przewrotnej prawdy, ten blog sprawia, że się czasem wstydzę niewiedzy. Tym razem świetny artykuł: 9 popularnych błędów usability w designie stron internetowych. W skrócie:

  1. Zbyt małe linki i pola klikalne.
  2. Stronicowanie użyte w złym celu.
  3. Podwójne tytuły stron.
  4. Treści zbyt trudne do skanowania.
  5. Brak możliwości kontaktu z autorami strony.
  6. Brak możliwości wyszukiwania informacji na stronie.
  7. Zbyt dużo funkcjonalności, które wymagają zarejestrowania sie. 
  8. Stare linki, które wysyłają w kosmos.
  9. Zbyt długie, przytłaczające formularze rejestracyjne.

Kończę, nie udając, że wiem cokolwiek więcej.

Czytałem niedawno kilka artykułów napisanych przez zagranicznych bloggerów, w których analizowali naturę ruchu, jaki jest pozyskiwany przez ich blogi z social news sites takich, jak Digg, czy Wykop. Teraz trafił mnie artykuł, który nie tyle zbiera to do kupy, co przedstawia wnioski na podstawie dość długiego okresu badania (ponad rok, jak na internet to moim zdaniem dużo). A więc: jak wygląda efektywne budowanie popularności strony internetowej przy wykorzystaniu innych serwisów, wyszukiwarek i aplikacji webowych takich, jak Twitter

Czy da się to zastosować w Polsce? Tak. Ale na o wiele, wiele mniejszą skalę. Choćby dlatego, że u nas dodanie do naszych wersji Reddita, czy StumbleUpona daje wyjątkowo mało, oraz ze względu na początkową fazę adaptacji Blipa.

Ale wraz z czasem będzie się to zmieniało, więc polecam tę lekturę każdemu. Masa, masa wiedzy i praktycznych wniosków.